Poznaj nas Studia w USA Studia w Europie Medycyna na Ukrainie Baza wiedzy
#studia-na-ukrainie

Filip Chojnacki, Lwowski Narodowy Uniwersytet Medyczny, Ukraina

Ze Skarżyska-Kamiennej do Lwowa

  • Wywiad z Filipem Chojnackim, studentem Lwowskiego Narodowego Uniwersytetu Medycznego im. Danyła Halickiego
  • Filip opowiada m.in. o studiach medycznych we Lwowskim Uniwersytecie Medycznym, o zajęciach, egzaminach wstępnych i życiu we Lwowie
  • Poznaj historię Filipa i zobacz, co Ty możesz z niej wyciągnąć!
Chcesz dowiedzieć się jak Lagunita Education może Ci pomóc? Spotkaj się z nami!

1. Jak się nazywasz, na którym jesteś roku i co studiujesz?

Filip Chojnacki, studiuję na kierunku Lekarskim we Lwowie od czterech lat więc teraz czeka mnie piąty rok.

2. Skąd pochodzisz i gdzie chodziłeś do szkoły średniej?

Pochodzę ze Skarżyska-Kamiennej, niewielkiej miejscowości dokładnie w połowie drogi między Warszawą a Krakowem. Mój dom rodzinny mieści się pod Skarżyskiem. Chodziłem do I Liceum Ogólnokształcącego im Juliusza Słowackiego w Skarżysku, które co roku plasuje się w czołówce liceów w województwie.

3. Jak wyglądają studia na Twoim kierunku?

W ciągu semestru mamy około 9-14 przedmiotów, które podzielone są na wykłady i ćwiczenia.  Wykłady nie są obowiązkowe, ale  warto na nie uczęszczać, ponieważ często poruszane są tam dokładnie te same zagadnienia i pytania, które pojawiają się na egzaminie. Innym plusem chodzenia na wykłady (szczególnie jeśli profesor od ćwiczeń prowadzi nasze wykłady) są nieco bardziej przychylne spojrzenia kierowane w naszą stronę na ćwiczeniach co z pewnością ułatwia życie akademickie. :)

Z kolei ćwiczenia są obowiązkowe i każde trzeba zaliczyć pisząc wejściówkę (czasem, szczególnie na pierwszych latach, zdarzają się też wejściówki w formie ustnej).  Zazwyczaj jest to test składający się z 10-20 pytań, w którym mamy do wyboru pięć odpowiedzi, spośród których tylko jedna jest poprawna. Natomiast wiadomo, że czasem wygląda to inaczej w zależności od przedmiotu i profesora. System ocen to 2-5, a oceny pozytywne to wszystkie od trójki w górę. 

Zajęcia odbywają się w  ‘parach’,  których może być 4 w ciągu dnia. Para składa się z 2x45 min lekcji + 5 min przerwy w środku. Natomiast między każdą parą jest ok. 45 minut przerwy. Najwcześniejsza para zaczyna się od 9.15 a najpóźniejsza kończy się o 17.20. Jednakże przez całe swoje studia  czwartą parę miałem tylko przez pół semestru i taki scenariusz jest dość powszechny. 3 para kończy się o 15.20 i jest to najpopularniejsza godzina kończenia zajęć.

Przedmioty jakich się uczę lub uczyłem nie są inne od tych, które są wykładane w Polsce. Mamy więc tutaj takie klasyki jak:  anatomia, histologia, biofizyka, biochemia, fizjologia, patomorfologia, patofizjologia itp. Przedmioty kliniczne zaczynają pojawiać się na III roku.  Jest kilka przedmiotów, które wynikają z tego, że studiuje na Ukrainie jak np. język ukraiński podstawowy i medyczny) oraz historia Ukrainy. Zazwyczaj zajęcia te odbywają się raz na tydzień lub dwa tygodnie i nie są zbyt uciążliwe. Zupełnie inaczej ma się sytuacja jeśli chodzi o przedmioty wiodące. Tutaj jest już zdecydowanie ciężej i  naprawdę trzeba się nauczyć dobrze danej partii materiału żeby zaliczyć temat. Zupełnie nieprawdziwe są stereotypy, że tutaj jest łatwiej lub, że trzeba płacić łapówki, bo bez tego nie zostaniemy przepuszczeni. Jest to totalny nonsens. Każdy zaczyna z czystą kartą i jeżeli sami nie doprowadzimy do podbramkowej sytuacji, studia wyglądają zupełnie normalnie. Ale jest to temat na osobny artykuł. Generalnie rzecz biorąc tutaj minimalne mniejsze znaczenie przykłada się do przedmiotów dodatkowych i tych,  które nie będą bardzo użyteczne w przyszłości. Obce są mi sytuacje, w których któryś z wykładowców próbuje ‘oblać’ kogoś z filozofii, etyki czy tego typu zapychaczy planów lekcyjnych.

Jeśli chodzi o ilość studentów uniwersytet jest dość duży.  W poprzednim roku  departament ds. obcokrajowców przyjął ok. 373 studentów, a ogólnie studiowało 1240 osób z 47 krajów.  Jeśli chodzi o Ukraińców, nie mam dokładnych danych, ale podejrzewam, że jest ich ok 3-4x więcej niż obcokrajowców. Ludzi z Polski jest dużo, chociaż ostatnio odnotowuje się mały trend zniżkowy. Dla przykładu kiedy ja zaczynałem, 4 lata temu, było ok. 50 studentów medycyny i 30 stomatologii z Polski. Aktualnie na moim roku z tego składu zostało nas może połowa w związku z przenosinami na inne uniwersytety oraz tym, że kilka osób wyleciało (tak na Ukrainie też się da!). Myślę, że ogólna liczba Polaków na wszystkich latach waha się gdzieś w przedziale 150-200 w zależności od tego jak wielu podejmuje naukę w danym roku akademickim. 

4. Dlaczego zdecydowałeś się na studia za granicą?

Dlatego, że nie chciałem mieć roku przerwy po liceum. Moje wyniki maturalne były trochę za słabe, aby dostać się na uniwersytety w Polsce i zostałem postawiony przed wyborem czy zacząć studia we Lwowie czy próbować poprawiać maturę i mieć rok ‘wolnego’. 

Z doświadczenia znajomych wiedziałem, że pierwszy wynik matury jest najlepszy. We Lwowie z kolei studiował już od roku mój przyjaciel, z którym znam się od dzieciństwa. Spotkaliśmy się, pogadaliśmy, opowiedział mi jak to wygląda. Po tym spotkaniu zdecydowałem się, że złożę tam podanie. Po pozytywnym  jegorozpatrzeniu, miałem około miesiąca czasu do egzaminu i tak naprawdę to w tym czasie podjąłem prawdziwą decyzję. Podczas składania dokumentów, zobaczyłem to miasto, jego centrum, uniwersytet i ogólnie rzecz biorąc spędziłem tam fajnych kilka dni. Nie była to łatwa decyzja, ale jak się później okazało, wiele z moich obaw było bezpodstawnych lub dotyczyło pójścia na studia generalnie. Idąc na studia we Lwowie byłem przekonany, że po roku przeniosę się, ale wiele rzeczy wpłynęło na moją decyzję i właśnie idę tam na 5 rok. 

Egzamin sam w sobie nie był trudny, przygotowałem się do niego może dwa dni. Większe znaczenie na Ukrainie ma zdecydowanie świadectwo oraz wyniki egzaminów maturalnych. Egzamin składał się z trzech stacji. Na pierwszej stacji opowiadaliśmy dlaczego wybraliśmy studia we Lwowie i dlaczego chcemy studiować medycynę/stomatologię. Na drugim stanowisku sprawdzano naszą wiedzę z języka angielskiego i tutaj bardzo się zaskoczyłem, ponieważ były to podstawowe pytania (opisać siebie, członków rodziny, jakiś obrazek) generalnie bardziej sprawdzana była umiejętność komunikacji niż poziom zaawansowania. Przy biurku numer trzy dostałem do rozwiązania dwa równania chemiczne wraz z prośbą o nazwanie wszystkich występujących tam związków chemicznych. Równania były na poziomie może pierwszej klasy liceum, a słownictwa pierwiastków uczyłem się przed egzaminem, bo słyszałem od kolegi, że to jest jedna z niewielu rzeczy, które warto powtórzyć przed egzaminem.

5. Jaka jest najważniejsza lekcja, której nauczyłeś się na uniwersytecie?

Chyba to, że zawsze trzeba liczyć tylko na siebie, a nie na innych oraz że względem ludzi nie ma sensu czegoś oczekiwać, bo często takie oczekiwania prowadzą do rozczarowań. 

6. Co Cię najbardziej zaskoczyło w studiach za granicą?

Może nie tyle same studiowanie co bardziej miasto, ale najbardziej zaskoczyło mnie  jak kontrastowym miastem jest Lwów. Kiedy tam przyjeżdżałem klasa średnia była najmniej widoczną grupą społeczną. Bez problemu na ulicach mogliśmy zobaczyć samochody pokroju Mecedesa AMG klasy C, G lub S, Porche czy BMW serii M, a obok nich, stojące w korku lub na parkingu 50 letnie Łady Samary, Wołgi lub rdzewiejące Daewoo Lanosy bez zderzaków. W ten sam sposób na ulicach centrum można było spotkać biednych, chorych ludzi, a obok nich eleganckich gentelmenów w garniturach i panie w sukienkach z markowymi torebkami. Między tym wszystkim odnajdują się turyści i niezbyt liczna klasa średnia tworząc jedyny w swoim rodzaju klimat miasta. Aktualnie ten podział jest zdecydowanie mniej widoczny, ale gdzieniegdzie dalej takie smaczki są możliwe do zaobserwowania.

7. Jaki jest najciekawszy przedmiot, który do tej pory brałeś i dlaczego akurat ten?

Oj ciężko powiedzieć… Chyba nie mam takiego jednego ulubionego. Bardzo zaciekawiła mnie okulistyka. Nasza prowadząca była absolwentką Kanadyjskiego Uniwersytetu i potrafiła w bardzo łatwy i życiowy sposób wszystko wytłumaczyć i dużo pokazać. Bardzo ciekawa dla mnie była też patofizjologia, ponieważ był to pierwszy przedmiot, na którym poczułem, że naprawdę studiuję medycynę. Rzeczy, których się uczyłem zaczęły składać się w logiczną całość. Podbudowało to moje zainteresowanie chorobami, leczeniem, przyczynami wszystkich patologii etc. Czułem, że wreszcie mam jakiś łącznik między kropkami, chociaż to był dopiero początek.

8. Czy poleciłbyś studia na Twojej uczelni? Czy jeśli mógłbyś zmienić zdanie to wybrałbyś inny uniwersytet?

Zdecydowanie poleciłbym chociaż nie są to studia ani miejsce dla każdego. Grunt to być ze sobą szczerym, wiedzieć czy się chce studiować te kierunki, ponieważ nie należą one do najłatwiejszych. Uważam też, że koniecznie trzeba tu przyjechać chociażby na dwa trzy dni przed podjęciem decyzji. Wiele osób decyduje i wyrabia sobie opinie na podstawie rozmów z innymi co prowadzi niekiedy do śmiesznych historii oraz powstawania nieprawdziwych stereotypów.  I moim zdanie mocny charakter i mocna psychika baaardzo pomaga w adaptacji.

Jeśli miałbym opcję zmienić zdanie to nie zmieniłbym go. W sytuacji, w której byłem po maturze, myślę, że podjąłem najlepszą decyzje z możliwych. Natomiast jest to wysoce subiektywna opinia, ja byłem i dalej jestem zdeterminowany żeby skończyć te studia jak najszybciej i osiągnąć swój cel. Dodatkowo jak dla mnie język wykładowy angielski to ogromy plus otwierający wiele możliwości na przyszłość.

9. Jak dużo jest studentów z Polski, czy w okolicy aktywnie działają polskie stowarzyszenia? Czy trzymasz się z Polakami?

Tak jak mówiłem ze wszystkich lat może być nas około 150-200. Ta liczba jest jednak dynamiczna.  Większość moich znajomych ze Lwowa jest Polakami, moja grupa do początku tego roku była w całości złożona z Polaków (11-15 osób) także trzymamy się dość blisko ze wszystkimi. Ma to swoje dobre i złe strony, ale na brak wsparcia czy towarzystwa na pewno nie mogę narzekać. Z tego co mi wiadomo, nie ma żadnych polskich stowarzyszeń uczelnianych, natomiast mamy grupę na Facebooku, na której zawsze zwracamy się z pytaniami, ofertami i tego typu rzeczami.

10. Gdzie mieszkasz w trakcie roku akademickiego?

Aktualnie wynajmuję studio, przed tym mieszkałem w 3 pokojowym mieszkaniu z dwoma współlokatorami. Uczelnia oferuje akademiki, jednakże ich standard, łagodnie mówiąc, odbiega od polskiego. Mimo, że wynajęcie pokoju w akademiku jest tanie ww porównania do wynajmowania mieszkania lub pokoju to uważam że zdecydowanie warto dopłacić aby mieć czystość oraz komfort własnej przestrzeni. Niejako potwierdzeniem tej tezy jest, że każdy z moich znajomych wytrwał tam maksymalnie rok i kiedy przyszedł moment wyprowadzki, wiele z nich twierdziło, że to jedna z ich najlepszych decyzji.

11. Jak spędzasz swój wolny czas na uniwersytecie i w mieście, w którym mieszkasz?

Oprócz nauki, której na szczęście mam trochę mniej niż na początku studiów, prowadzę dość aktywny tryb życia. 5-6 razy w tygodniu wykonuje trening siłowy lub biegam. W ostatnich dniach roku akademickiego przebiegłem pierwszy raz w życiu półmaraton, do którego przygotowałem się 5 tygodni, a na początku ledwo potrafiłem przebiec 3km. Podszedłem do tego jako do mega wyzwania, które wymagało dużo zawziętości i regularności, ale uczucie, które towarzyszyło mi na mecie było nie do opisania! Oprócz tego uczę się języka hiszpańskiego i copywritingu. Wolną chwilę lubię poświęcić także na fotografię czy edycję zdjęć oraz zgłębianiu kwestii związanych z rozwojem osobistym. Dużo czasu spędzam również z dziewczyną, która jest dla mnie ogromnym wsparciem we wszystkim.

Jeśli zaś chodzi o Lwów jest tu wiele ciekawych miejsc wartych zobaczenia i dużo aktywności. Jest dużo restauracji, które często zaskakują wystrojem oraz jakością i smakiem jedzenia. Bary, puby, kawiarnie, tego jest naprawdę dużo i czasem bardzo przyjemnie jest spędzić tam trochę czasu ze znajomymi. Oprócz tego bardzo lubię wybrać się na trampoliny sportowe na trening z akrobatyki, ściankę wspinaczkową lub na długi spacer pięknymi i bardzo klimatycznymi uliczkami lub parkami.

12. Jak zniosłeś przeprowadzkę do obcego kraju? Czy tęskniłeś za znajomymi i rodziną? Czy udało Ci się nawiązać nowe znajomości i przyjaźnie?

Nie mogę powiedzieć, żeby przeprowadzka była jakaś ciężka… Od samego początku miałem tam kilku znajomych, których znałem jeszcze z czasów liceum - to z pewnością bardzo pomogło. Szybko nawiązałem również nowe znajomości ponieważ, jak mówiłem, wszyscy Polacy trzymają się dość blisko i nie jest to bardzo duże grono, a na pewno jest bardzo zintegrowane już od samego początku. Jedyna niedogodność to 5 tygodniowy czas oczekiwania na kartę tymczasowego pobytu oraz stałą wizę. Aby ją otrzymać musiałem oddać paszporty na cały ten okres, więc nie mogłem opuścić Ukrainy przez nieco ponad miesiąc. W tym czasie jednak odwiedziła mnie najbliższa rodzina a później mogłem już wracać do domu kiedy tak naprawdę chciałem, a niecałe 400km drogi mimo, że ta bywa baaardzo uciążliwa to tak naprawdę nie jest aż tak źle, aby nie móc się wyrwać na weekend.

13. Jak godzisz naukę z życiem społecznym i zainteresowaniami?

Zajęło mi to trochę czasu jak to wszystko pogodzić. Od niedawna staram się planować rzeczy na kilka dni do przodu i obowiązki wykonywać mniej spontanicznie tak jak to kiedyś miało miejsce. Od zawsze staram się również rzeczy związane z uczelnią wykonać jak najszybciej, nie odwlekać, bo, taka prawda, że zawsze będzie coś co mogłoby nas przed tymi obowiązkowymi pracami powstrzymać. Dopiero później zajmuję się pasjami czy życiem towarzyskim. Jednak dzięki odpowiedniej hierarchii wartości połączonej z planowaniem i tym, że trochę siebie znam wiem czego potrzebuję - jakoś to wszystko razem godzę i jestem szczęśliwy.

Jak skutecznie aplikować na medycynę na Ukrainie?

Aplikacja na studia medyczne na Ukrainie jest znacznie bardziej skomplikowana niż w Polsce. Konieczne jest przygotowanie kompletu dokumentów, oficjalne ich przetłumaczenie, dostarczenie na Ukrainę, zdanie egzaminu wstępnego oraz przejście skomplikowanej procedury wizowej.

Pomożemy Ci we wszystkich krokach aplikacji na studia medyczne na Ukrainie! Aplikuj na medycynę lub stomatologię na Ukrainie z Lagunita Education. Zadzwoń do nas (tel. 531 60 60 03) lub umów się na rozmowę i dowiedz się więcej!


Studiujesz za granicą? Chcesz opisać swoje studia młodszym kolegom i koleżankom? Zostaw email
  • Lagunita Education jest oficjalnym przedstawicielem ukraińskich uczelni w Polsce.
  • Pomogliśmy już ponad 100 osobom rozpocząć studia za granicą.
  • Pomagamy na każdym kroku aplikacji - od złożenia podania po uzyskanie wizy!
Rozpocznij aplikację!
Czytaj więcej:
zdjęcie Filip Chojnacki autora postu o Ze Skarżyska-Kamiennej do Lwowa

Filip Chojnacki

Filip Chojnacki studiuje na kierunku lekarskim na Lwowskim Narodowym Uniwersytecie Medycznym. Pochodzi spod Skarżyska-Kamiennej, ukończył I Liceum Ogólnokształcące im. Juliusza Słowackiego. Interesuje się m.in. fotografią, piłką nożną i technologiami mobilnymi.

Pomożemy Ci w aplikacji na studia!

Studia w Stanach Zjednoczonych

Oferujemy kompleksową pomoc w aplikacji na studia w USA dla Polaków! Przygotowujemy do testów wstępnych, pomożemy przy esejach aplikacyjnych, dostaniu stypendium oraz rozpoczęciu życia w USA. Z nami dostaniesz się na studia w Stanach!
Dowiedz się więcej

Studia w Anglii

Oxford czy Cambridge, LSE czy UCL, Warwick czy Manchester? Nasi konsultanci studiowali na ponad 10 uczelniach w Anglii i pomogą Ci wymbrać uczelnię oraz kierunek, napisać efektowny personal statement i rozpocząć życie studenckie na Wyspach!
Dowiedz się więcej

Medycyna na Ukrainie

Marzysz o zostaniu lekarzem? Dowiedz się jak wygląda medycyna na Ukrainie. Sprawdź jak skutecznie aplikować na studia medyczne na Ukrainie!
Dowiedz się więcej